.
Najdroższy Człowiek "wydobył ze mnie pierwiastki dodatnie, a nakazał mi brzydzić się egoizmem i zacofaniem"*. Oczywiście bardzo trudno przestać kierować się wyłącznie własną wygodą i jeszcze trudniej wyzbyć się zasiedziałych poglądów i nieokrzesania, gdy nie ma się wrodzonej sympatii dla całego świata. Piszę to z bólem serca. Nie przypominam sobie jednak, żebym kiedykolwiek (uwzględniając moją skłonność do pewnych zachowań, nielubienie pewnych ludzi, no i ogólnie - nieokrzesanie) ordynarnie na kogoś kichnęła! Nie można sobie pozwolić na estetyczne kichanie i smarkanie w swoim domu, tylko trzeba przyłazić z wypchanym po brzegi nosem, oddychać ustami i roznosić zarazki.
Cóż, z ludźmi jest bardzo ciekawie i dlatego podziwiam Najdroższego za to, jak wiele dobra niesie każdemu człowiekowi, którego spotka. Ja tak nie potrafię (i żeby było jasne - nie jest mi z tym źle). Staram się nie angażować zbyt wielu ludzi w swoje plany, bo wtedy bywa tak, że wzrasta ryzyko, że te pomysły po prostu nie wypalą. Poza tym ludzie są zbyt często przyczyną niepokoju, a niepokój jest najgorszy**. (Zaraz po niepokoju jest proces odżałowywania, a dalej już tylko niewyspanie). Dlatego najchętniej związałabym swoją przyszłość z mądrymi czworonogami, które są dobre z natury. I nie mogę uwierzyć, jak to jest, że bezpańskie psiaki prawie zawsze, gdy zwróci się na nie uwagę, odpowiadają merdaniem ogonka (które łamie mi serce) i radosnym wzrokiem (który też łamie mi serce). A nosy mają od wielu miesiący przy samej ziemi, węszą, głodują, ale jednak merdają. I to zawsze łamie mi serce.


*Z Głowackiego.
*Gdybym uczyła w szkole i jakieś dziecko by my powiedziało, że nie odrobiło pracy domowej, bo w nocy się niepokoiło, tobym mu wybaczyła.
PS
Dziecku dałabym też spokój, gdyby wyznało, że miało biegunkę.

ihaaa 2009-11-19 21:37:24
skomentuj (1)


Listopadowy wieczór
1.Zmarzłam. Jest zimno, więc dzisiaj nie będzie bajki o parchach i purchawicach.
2.O rybiej łusce też nie.
3.Biomet (nie: biometr) jest niekorzystny.
4.Szczepicie się przeciwko grypie?


Herbata z cytryną i cukrem* + kocyk + gorące kaloryfery + skarpetki. Czekam na najbezpieczniejsze ramiona, a potem spać. Będę się wtulać przez całą noc!



*Pomyśleć, że na badaniu poziom cukru był niższy od normalnego! Niesamowity wynik, biorąc pod uwagę moją słabość do tej substancji.
          



ihaaa 2009-11-03 20:16:28
skomentuj (7)
Czas zimowy.


Ja (dodam, że od Waszej prawej) i świnia ucznioodporna. Idzie ze mną w poniedziałek na praktyki do szkoły podstawowej.



ihaaa 2009-10-24 15:38:44
skomentuj (14)

statystyka